sobota, 10 sierpnia 2013

1

był coraz bliżej . nie wiedziałam co robić . przyśpieszyłam . mój dom był już nie daleko . przede mną . nagle : jego kolega wychodzi zza zakrętu . zbliżają się oboje . muszą nie wiedzieć gdzie mieszkam . oczywiste że nie wiedzą. gdy jeden z jego kolegów którzy czatowali na mnie w krzakach wyskoczył skręciłam w brame i zniknęłam w głebi podwórza . słyszałam za sobą krzyki jednak nie rozumiałam słów . weszłam do domu i zakluczyłam drzwi . myślałam o tym co stało się wczoraj . myślałam o przesiąkniętych wściekłością oczach Lou . o jego czerwonym od uderzenia policzku . chciał mnie przelecieć ale mu odmówiłam . uderzyłam go tak po prostu w twarz nazywając męską dziwką . niech nie myśli że może mieć karzdą . MNIE nie może . nie . na pewno nie będe jego kolejną zabawką . co to to nie . czy to był dźwięk tłuczonego szkła ?? o nie !! weszli do mojego domu !! co teraz ?? uciekać ?/ nie . złapią mnie . chowac się ?? to jedyna możliwość choć zapewne nic to nie da . jak najszybciej otworzyłam drzwi na strych . było tam okropnie ciemno i strasznie cóchnęło . zatknęłam nos i powoli weszłam do środka . zaszyłam się w kąt i staałam jak najmniej oddychać . słyszałam ich kroki . odgłosy tłuczonych szklanek lub tależy . nie wiedziałam czy mnie znajdą .

1 komentarz:

  1. To na razie coś w stylu zapowiedzi . Jak będą 2 konny to dodam więcej :D

    OdpowiedzUsuń